niedziela, 31 sierpnia 2014

Inspiracje biblijne w literaturze

Biblia i Antyk to dwa źródła kultury europejskiej z łaciny biblia - książka. Zbiór ksiąg uważanych przez Żydów i chrześcijan za święte. Katolicki kanon ksiąg Pisma Świętego ustalono na Soborze Trydenckim w XVI wieku. Kanon obejmuje 46 ksiąg Starego Testamentu i 27 Nowego Testamentu. Mimo wielości autorów Biblia zaskakuje jednością treści. Księgi Biblii powstawały XIII w. p.n.e. do I w. n.e.
Przyjęcie chrztu przez Polskę i wejście w krąg kultury chrześcijańskiej spowodowało, że Biblia zaczyna odgrywać dominującą rolę w życiu. Staje się podstawą do, której odwołuje się właściwie cała literatura średniowieczna. Dopiero potem następuje zeświecczenie życia. W Średniowieczu tłumaczenia psalmów. Pojawiają się różne tłumaczenia Biblii: Biblia królowej Zofii, Psałterz Dawidów.
Literatura średniowieczna w różnorodny sposób odwołuje się do motywów biblijnych. Np. misterium średniowieczne "Historyje o chwalebnym zmartwychwstaniu pańskim" Mikołaja z Wilkowiecka. Również poezja czerpała z Biblii, anonimowy wiersz "Żale Matki Boskiej pod Krzyżem", także pieśni "Bogurodzica". Średniowieczny dramat misteryjny ukazujący wątki biblijne z Nowego Testamentu. Genezą dramatów średniowiecznych było zmartwychwstanie i narodzenie Chrystusa. Początkowo były one fragmentami mszy, potem misterie odbywały się poza mszą.
Powstają wierszowane dekalogi zgodnie z duchem parenezy (pouczenie). Słynny dialog wierszowany "Rozmowy, które miał Salomon Mądry z Warchołem Grubym, a sprośnym". Parafrazy psalmów - psałterze (floriański) i tłumaczenia Biblii (królowej Zofii, Wujka). Nurt apokaliptyczny - obrazy sądu ostatecznego np. "Dies Irae". Literatur średniowieczna przesiąknięta była lękiem przed gniewem boskim. potępieniem. Utwory na pograniczu religijności i świeckości np. "Rozmowa Mistrza Polikarpa ze śmiercią". Biblia - wyrasta z niej nauka kościoła oraz cała sztuka, liryka, dramat. Pisarz nie dba o swoją sławę - Ad moiorem dei Gloriam.
Renesans zwrócony ku Antykowi, ale nie odrzuca Biblii i także korzysta z inspiracji biblijnych. Odnajdujemy je u wielu pisarzy renesansowych.
Mikołaj Rej - związany z ruchem reformatorskim, autor zbioru kazań "Postylla" - inspirowane Biblią. Autor dramatu "Żywot Józefa", który ma formę bardziej dialogu religijno-dydaktycznego niż dramatu, temat zaczerpnięty z Biblii. Bohaterem jest patriarcha Józef - postać z Księgi Rodzaju, sprzedany przez braci do Egiptu. Tam uwięziony, ale dzięki proroczemu tłumaczeniu snów podniesiony do godności wielkorządcy Egiptu. Motyw Józefa na trwałe wszedł do dorobku literatury europejskiej różnych epok. Postać Józefa zainspirowała Tomasza Manna do napisania powieści pt. "Józef i jego bracia". Motyw Józefa popularny w XVI w. - stanowi pouczający przykład do naśladowania. Przykład prawości, wierności Bogu nawet w cierpieniu, ufności. Wytrwałość jego zostaje wynagrodzona. Wątek Józefa daje dowód sprawiedliwości bożej. Myśl o Bogu sprawiedliwym, rządzącym światem wypowiada Rej - "w którego dziwnej opatrzności wszystko chodzi". Jeśli człowiek w Bogu pokłada nadzieję to zostanie wynagrodzony jak Józef. Także inni sięgali do tego motywu, Szymon Szymonowic napisał dramat "Castus Josep". Przedstawia kuszenie Józefa przez kobietę, ale on pozostaje wierny czystości. Motyw ten pojawia się w "Kazaniach sejmowych" Piotra Skargi - inspiracja do refleksji na temat mądrości. Nawiązywali do Józefa także: Ujejski, Kafka, Bruno Szulc, T. Mann.
Motywy biblijne obecne są także w twórczości Jana Kochanowskiego - "Czego chcesz od nas Panie" - hymn pochwalny na cześć Boga, artysty, twórcy świata. Uroda świata polega nie na urodzie poszczególnych elementów, ale na harmonii całości. Także poemat "Zuzanna" jest zainspirowany Biblią. Motyw ze starego testamenty, z powrotu Daniela. Motyw Zuzanny bardzo popularny w okresie Renesansu. Młoda Zuzanna żona Joachima podpatrywana jest przez dwóch lubieżnych starców. Żądają by im się oddała, bo jeśli nie to oskarżą ją o cudzołóstwo i zdradę męża. Prawo Żydów kazało cudzołóstwo ukamienowaniem. Zuzia musi dokonać wyboru - złamać prawo boże lub ponieść haniebną śmierć ladacznicy. Wybiera sąd bo woli być sądzona przez ludzi bez uczynku, niż z grzechem stanąć przed Bogiem. Bóg jednak wynagradza cnotę Zuzanny - zsyła anioła Daniela, który odwraca bieg sprawy i stawia starcom takie pytania, że ujawnia ich podłość i kłamstwo. Motyw Zuzanny przyjmował różne kształty: opowieści o boskiej opatrzności, przykład wytrwałości niewieściej. W malarstwie najczęściej temat do aktów. Przy czym akt przedstawiano dwojako. Na początku obrazy przedstawiały ją nieświadomą, podglądaną - wydobywano niewinność. Potem świadomą (napięcie) - ukazanie popłochu, przerażenie Zuzanny. Kochanowski opowiada historię w porządku biblijnym. Jednak eksponuje to co zostało opuszczone w pierwowzorze, czego się domyślamy - noc poprzedzająca sąd Zuzanny, jej refleksje na temat cnoty, wielkiego skarbu.
Kolejne dzieło Kochanowskiego wyrastające z Biblii to "Psałterz Dawidów". Uznano je za największe. Profesor Ziomek określa "Psałterz Dawidów" jako parafrazę psalmów. Składa się ze 150 psalmów podzielonych na 5 ksiąg. Wypowiada się jeden podmiot liryczny - król Dawid, który występuje w różnych rolach: król, grzesznik, pokutnik, ojciec, wódz. Psałterz - cykliczny zbiór utworów o bardzo bogatej skali lirycznej. Ze względu na treść można je podzielić na psalmy błagalne, wielbiące, dziękczynne, historyczne i pokutne. Styl psalmów można określić jako biblijny, ale jest także inspirowany Antykiem. Również i w pieśniach wzorowanych na Horacym odnajdziemy stylizację biblijną. Kochanowski tłumaczy psalmy werset po wersecie, nie zmienia układu całości ani konstrukcji poszczególnych psalmów. Inwencja poety wtkana w tkankę stylistyczną dzieła. Przy czym jest to bardzo dyskretne działanie. Różnice ujawnia dokładne śledzenie. Inwencje Kochanowskiego wyrasta z ducha Renesansu i wpływa na obraz groźnego Boga Starego Testamentu budzącego lęk - obraz zostaje złagodzony. W Starym Testamencie występują zasadniczo dwa imiona Boga: Pan i Bóg (Jahwe i Elohim). Kochanowski posługuje się parafrazą literacką, nazywa Boga: ojcem, Bogiem wiecznym, Panem wszechmocnym, wiele określeń. Kochanowski w psalmach wprowadza zaprzeczone epitety Boga (Boże niezmierzony) zalecane przez Arystotelesa. W jego poetyce nadają wysoki styl, w Biblii epitetów zaprzeczonych nie ma. Poezja hebrajska nie zna ani rymu ani rytmu w pojęciu greckim czy łacińskim. Podstawowym elementem jest paraleizm członków (dwie części zdań tworzą całość). Kochanowski tego nie respektuje, stosuje przerzutnie.
Psałterz jest dziełem życia Kochanowskiego. Nad przekładem pracował około dziesięciu lat. Profesor Krzyżanowski: "Treść Psałterza ujął w kunsztowną formę strof horacjańskich, zastępuje niejednokrotnie zwroty i wyrażenia oryginału hebrajskiego analogicznymi frazami liryka rzymskiego. Tego rodzaju synteza koncepcji biblijnej i antycznej całkowicie odpowiadała ideałom Kochanowskiego". W rezultacie udało się Kochanowskiemu osiągnąć mistrzostwo polegające na wyrażeniu ogromnego bogactwa treści religijnej, w wierszach i zwrotkach niezwykle urozmaiconych i dać dzieło o wybitnej wartości poetyckiej, które z tekstem muzycznym wybitnego kompozytora Mikołaja Gomółki, dla całych pokoleń stało się praktycznym podręcznikiem poetyki, zbiorem wspaniałych obrazów i gotowych formuł językowo-stylistycznych. Zainteresowanie psalmami było zawsze ogromne. W Średniowieczu - psałterze, w Renesansie reformacja wpływa na te zainteresowania. Mnożą się poetyckie przekłady na polski: Kochanowski, Jakub Wujek, Mikołaj Rej. W innych epokach pisarze także sięgali do psalmów np. Franciszek Karpiński, współcześni: Leopold Staff, Roman Brandsteatter, Czesław Miłosz.
Inspiracje biblijne w Baroku - szczególnie chętnie parafrazowano psalmy np.: Potocki, Lubomirski. Najważniejsze: "Psalmodia polska" Wespazjana Kochowskiego z 1695 roku. Występuje tu znamienna dla XVII w. idea bożego wybraństwa Polski, co najmocniej zaowocuje w okresie Romantyzmu - mesjanizm.
Religijność Baroku skłaniała do zainteresowania zadośćuczynieniem za grzechy - upodobanie do psalmów pokutnych. Interesowano się także postaciami nawróconych grzeszników: Marii Magdaleny, dobrego grzesznika Pawła apostoła. Zainteresowanie postaciami kobiet - motyw Zuzanny, Judyty, Estery. Barok przynosi ożywienie motywów Nowego Testamentu w literaturze co tłumaczy się po-trydencką reformą w kościele, która w zainteresowaniu Starym Testamentem widziała wpływ protestantyzmu. W okresie Baroku Biblia - święta księga, główne źródło modlitewnego wzruszenia.
Oświecenie patrzy na Biblię w duchu osiemnastowiecznego racjonalizmu. Traktują ją rozumowo. Deizm mówi, że Bóg stworzył świat, ale się nim wcale nie zajmuje. Tendencje deistyczne i ateistyczne. Biblia jest traktowana na równi z literaturą antyczną. Biblia staje się źródłem inspiracji motywów, bohaterów, przygód. pojawiają się liczne przeróbki i tłumaczenia tragedii i oper, których bohaterami są postacie biblijne (Bogusławski, Niemcewicz). Pojawiają się nawet biblijne tragikomedie - Józef Hinosowicz.
W okresie sejmu czteroletniego i Targowicy w nurcie satyrycznym popularne są trawestacje - satyryczne przeróbki Biblii np. parodia księgi rodzaju Niemcewicza. Nurt sentymentalizmu patrzy na Biblię jako na księgę odsłaniającą mentalność człowieka pierwotnego, nieskażonego przez cywilizację. Biblia - księga ukazująca niezmienne zasady etyczne, na których człowiek powinien oprzeć swe życie np. dla Grodzińskiego, Karpińskiego. Po utracie niepodległości częstym motywem staje się opłakiwanie utraty wolności.
Romantyzm szczególnie po upadku powstania listopadowego Biblia nabiera dużego znaczenia. W nurcie liryki patriotycznej rozwija się mesjanizm. Uaktualnione podobieństwo Polski do Izraela oraz idea mówiąca o Polsce jako o narodzie wybranym. Tematyka religijna w liryce, w utworach narracyjnych, dramatach. Największe osiągnięcie liryki romantycznej - wiersz Mickiewicza "Słowa Najświętszej Maryji Panny". Powrót do osób i motywów biblijnych - Ujejski, Odyniec, Lenartowicz, Goszczyński. Szczególne miejsce w patriotycznym nurcie religijnym zajmują "Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego" i "Anchelli" Słowackiego. Stanowią one narodową ewangelię mesjanistyczną, która pragnie w narodzie podtrzymać wiarę w odzyskanie niepodległości. Obaj autorzy prozą stylizowaną na Biblię wypowiadają się na temat zadań emigracji. Mickiewicz porównuje ich do pierwszych apostołów wolności. "Genesis ducha" - Słowacki ukazuje dzieje ludzkości jako historię wyzwalania się ducha z materii drogą jej stopniowego doskonalenia się. III część "Dziadów" to próba odczytania dziejów ludzkości, a głównie Polski przez Biblię jako zmaganie dobra ze złem. Uosobienie zła to Nowosilcow i car. Idea dobra to ksiądz Piotr, sprawa polska, polski naród. Konrad porównany przez poetę do biblijnego Samsona. Widzenie księdza Piotra utrzymane w biblijnej symbolice ewangelii. Celem tego dramatu jest zmobilizowanie narodu do wiary, niepoddawania się i nadania sensu cierpieniu Polaków. Tak jak cierpienie i śmierć Chrystusa po którym przyjdzie zmartwychwstanie i odkupienie. Biblią w pewnym sensie inspirowana jest "Nie-boska komedia" - dramat metafizyczny - zmagania dobra ze złem o duszę poety - hrabiego. Cyprian Kamil Norwid tworzył w romantyzmie, ale nie czuł się romantykiem. W jego twórczości znajdujemy niewiele motywów opartych bezpośrednio na Biblii - np. "Do najświętszej Maryji Panny", "Psalm w Hebronie", ale poezja Norwida jest głęboko przeniknięta duchem biblijnym. Jest poprawna teologicznie zdaniem teologów.
Pozytywizm - epoka racjonalizmu, scjentyzmu, teoria Darwina, Pozytywizm oddala się od Biblii. Nauka ma się stać źródłem szczęścia, nie ma jednak całkowitego zerwania np. M. Konopnicka.
Modernizm - Biblia powraca w dużym stopniu. Biblia dla utworów jest wieloznaczna (religijność, znalezienie znaków, symboli o szczególnej doniosłości lub maniera pozbawiona sensu religijnego). Zainteresowaniem cieszą się postacie negatywne, grzeszników np. Ewa (Kasprowicz), Salome, Kain, Judasz. Modernistów interesuje tajemnica zła, szatana. Poczucie kryzysu, schyłkowości sprzyja pojawianiu się wizji katastroficznych np. Kasprowicz: "Dies Irae", "Święty Boże", "Salome". Nurt religijny w dramacie - "Judasz z Karioty" Karola Roztworowskiego.
Współczesność - kilka nurtów w sztuce np. poezji nawiązującej do proroctw; zachęcającej do życia w wierze np. Anna Kamieńska, Różewicz, Miłosz, Roman Brandsteatter. Oraz proza religijna: Zofia Szczucka "Przymierze", "Listy Nikodema" Dobraczyńskiego, "Jezus z Nazaretu" Brandsteattera. Nurt laicki, który nawiązuje do racjonalistycznego traktowania Biblii. Traktuje ją jako jeden z mitów np. "Opowieści biblijne" Zenona Kosidowskiego, "Bóg, szatan, mesjasz" Sandałera.

Opowiadania Żeromskiego wobec spraw człowieka

Określany jako "sumienie narodu", Stefan Żeromski w nowelach zajmuje się obroną pokrzywdzonych, troszczy się o dobro publiczne, lituje się nad biednymi i nieszczęśliwymi. W nowelach dotyczących powstania zajmuje się losami pojedynczych ludzi, przedstawia ich osobiste tragedie. Poprzez naturalistyczne obrazy bez komentarza porusza czytelnika, wzbudza zainteresowanie dolą chłopa. Losy człowieka są częścią dramatu, który rozgrywa się w naturze, podkreśla złe traktowanie chłopów przez dziedzica.
Opis tragedii matki, która nie może zająć się dzieckiem, bo musi pracować, aby przeżyć ("Zmierzch"). Beznadziejność egzystencji, problemy deklasacji szlachty i awansu społecznego, konflikt między synem a ojcem ("Doktor Piotr").

Model miłości barokowej zawarty w różnych utworach poetyckich

Po średniowieczu i renesansie - epokach, które "ujarzmiły" miłość - w baroku dokonała się jej metamorfoza. Owe zmiany nastąpiły głównie w swobodzie traktowania tematyki miłosnej - otworzyły się drzwi prowadzące do gwałtowności, pożądania, rozkoszy.
Miłość barokowa była przede wszystkim miłością sensualną i ściśle łączyła się z fascynacją ludzkim ciałem. Zaczęto odważniej pokazywać nagość, przemycać motywy swobodnie erotyczne pod osłoną scen alegorycznych czy mitologiczno-historycznych. Zgodnie z ideologią barokową - ową "udziwnioną perłą" - artyści opiewali z całym rozmachem świat miłości cielesnej, dynamiki i zmysłowości. Na przykład u Piotra Pawła Rubensa możemy oglądać ogromny korowód zdrowych i bujnych postaci, prezentowanych z lubością i odwagą. W twórczości niektórych artystów można doszukać się treści wręcz obscenicznych.
W sztuce barokowej bardzo często zestawiano miłość ze śmiercią. Fascynacja ciałem ludzkim do tego stopnia opanowała ówczesny świat, że dała początek manii makabrycznego erotyzmu. Pomińmy jednak formy skrajne. Miłość wiązała się ze śmiercią w samej istocie zjawiska: tak nad miłością, jak nad śmiercią człowiek nie mógł nigdy sprawować pełnej kontroli.
Pomimo swego kultu dla zmysłowości literatura barokowa odnosiła się nieufnie do rzeczywistości sensualnej. Na horyzoncie filozoficznym pojawiło się widmo "vanitas" (już funkcjonujące w poprzednich epokach), czyli niszczącego działania czasu i rozkładu śmierci. Dlatego odczuwanie zmysłowe narażało człowieka na cierpienie. Marność urzekającego swą urodą świata stała się właściwością przesłaniającą uroki przedmiotów doczesnych. Poprzez poznanie zmysłowe człowiek mógł ulec złudzeniu "ślicznych pozorności", jak twierdził Hieronim Morsztyn. Pomimo tych obaw i przestróg literatura barokowa nie stroniła od walorów doczesności.
Dlatego też filozofia baroku zaczęła rozgraniczać wartości przemijające i ponadczasowe w miłości. Stwierdzono istnienie dwóch jej rodzajów. Do pierwszego z nich zaliczono owe "śliczne pozorności" - rzeczy nęcące, lecz podległe "nędzy" doczesności, nazywając je pożądaniem lub pragnieniem niestety z góry skazanym na rozczarowanie (personifikacją tych pojęć byli: Kupido i Eros).
W XVII stuleciu dokonało się odrodzenie idei neoplatońskich oraz rozkwit popularności literatury chrześcijańskiej, z którym to faktem można skojarzyć istnienia drugiego rodzaju miłości (utożsamianej z przyjaźnią - Caritas, Amor Sacer) - do rzeczy nieprzemijających, ponadczasowych. Rozgraniczenie to jest bardzo wyraźnie widoczne w wierszu "Przyjaciółka" Jana Andrzeja Morsztyna:
    "Taką dziewczynę lubię do zabawy,
    Co nie strzeże, nie wgląda w me sprawy (...)
    Niech mi się nazbyt cnotliwą nie czyni (...)
    Niech będzie gładką, żartem się nie brzydzi,
    Dać się obłapić przy ludziach nie wstydzi.
    Bo jeśli będzie czysta, bojaźliwa,
    Dbała na sławę, zazdrosna, cnotliwa,
    Do tej się serce moje nie przysiędzie;
    (Brzydko i wspomnieć) - to już żoną będzie."
Barok był epoką pełną zaskakujących sprzeczności. Ewidentnym tego przykładem stał się fakt, iż twórcy barokowi rozmiłowali się w tematyce sensualnej z dużo większym zapałem, niż w tematyce miłości duchowej.
Tym właśnie tropem podążał poeta wczesnobarokowy Hieronim Morsztyn, który głosił postulat czerpania rozkoszy ze świata przemijającego przy zgodzie i aprobacie Boga. Ukazał rzeczywistość pełną wrażeń sensualnych, sprawdzalną zmysłami i przez nie chłoniętą. Jednak dla równowagi Morsztyn wprowadził do swych utworów akcent polemiczny; wyraźnie zaznaczył istnienie dwoistości rzeczy i przemijania wszelkich wartości:
    "Któż, oprócz ślepego,
    Nie widział ślicznych świata tego pozorności?
    Piękny jest. Ten dla człeka Bóg z swej wszechmocności
    stworzyć raczył. (...)
    Jakoż świata tego
    Nie ma zażyć rozkoszy, gdy je jemu k woli
    Stwórca nadał?"
To właśnie miłość cielesna, owo pożądanie "uroków doczesnych" zainspirowało artystów do tworzenia coraz bogatszych i coraz bardziej rozwiniętych metafor i porównań, tak charakterystycznych dla tendencji epoki. Nowością było wprowadzenie przedmiotów cielesnych, nietrwałych lub martwych jako składników porównań i przenośni mówiących o urodzie, szczęściu lub radości zmysłowej. Twórcy barokowi licytowali się w bogactwie opisów:
    "Śnieg nie jest tak biały,
    Wosk nie tak piękny, chociaż jest wspaniały.
    Ostry na palec dyjament włożyła,
    Sama się złotą bindą otoczyła.
    Ale to fraszki, lada co klejnoty,
    Przy takim ciele fraszka kamak złoty"
Jednakże miłosna literatura baroku (szczególnie - dojrzałego) nie była wolna od kryzysów światopoglądowych. Wyraźnie zaznaczyło się zwątpienie w cywilizację i tęsknota do prostszej, a przez to prawdziwej miłości. Jej samej, a także i innych form pełnego człowieczeństwa, literatura zachodnia poszukiwała w krajach zamorskich, zaś literatura polska - na wsi. Na takie poszukiwania wybrał się także Jan Andrzej Morsztyn, który jednak nie odnalazł upragnionej szlachetnej i prostej miłości, lecz prymitywizm obyczajów prostaków.
Uciekając od zatrutej atmosfery dworu, Morsztyn trafił do świata skrajnie innego, lecz także nie spełniającego jego wymogów estetyczno-ideowych. Nie udało mu się przeciwstawić dworskiej, zmanierowanej teorii miłości żadnej koncepcji miłości naturalnej, w wyniku czego w jego poezji, obok nurtu wysokiej stylistyki, ujawnił się sprzeczny z nim nurt stylistyki wulgarnej, w którym poeta otwarcie i bez zahamowań odsłonił najbardziej drażliwe przeżycia biologii miłości. Ów drugi nurt twórczości zbliżył poezję Morsztyna do ludowych erotyków, gdzie wyraźnie zaznaczyło się odrzucenie nakazów i schematów literatury dworskiej.
Symbolika miłosna w poezji Jana Andrzeja Morsztyna wywodziła się w większości ze średniowiecznych romańskich erotyków dworskich i była dość banalna. Były to wielokrotnie powtarzane i rozmaicie rozwijane ciągi skojarzeń wokół podstawowych paraleli: miłość-choroba (a więc: lekarz, rany, cierpienie, śmierć itd.), miłość-niewola (a więc: więzień, łyka, miłe pęta, okowy itd.). Za przykład może posłużyć fragment wiersza pt. "Do tejże":
"Piersi twe nie są piersi, lecz nieba surowy
kształt, który wolę naszą zabiera w okowy"
Najczęściej można znaleźć u Morsztyna starożytne wzory symboliki. W poezji miłosnej Morsztyna nietrudno dojrzeć także mnogość zapożyczeń z poetyki religijnej. Szczególnie jaskrawe zestawienia - prowokacyjne w swobodzie kojarzenia religii i miłości - pojawiają się w sonecie "Na krzyżyk na piersiach jednej panny", w którym to utworze poeta proponuje wymianę konterfektu. Chciałby znaleźć się na tym krzyżu wystawionym "między dwiema (...) łotrami" i tak przeżywać swoją mękę.
Wacław Potocki, poeta schyłku baroku, przejął wiele przesłanek myślowych dotyczących miłości od Hieronima Morsztyna. Poemat Potockiego "Rozkosz światowa" miał być repliką na poemat jego poprzednika pt. "Światowa rozkosz". Z programu Morsztyna Potocki przyjął tezę, iż wszystkie rozkosze świata stworzył Bóg, lecz zmienił rozumienie pojęcia "świetny świat". Uważał, że człowiek złożony z ducha i z ciała odbiera smak świata poprzez pięć zmysłów, zaś wyboru dokonuje serce zawieszone pośrodku między skłonnościami ciała a dążeniami ducha.
Potocki rozgraniczył "rozkosz cielesną" i "rozkosz duchowną", a dzięki swoim ciągotom moralizatorskim zalecił takie używanie zmysłów, aby przyniosły one pożytek duchowi. Wyniósł więc zalety ducha nad walory ciała.
Barok stworzył wiele płaszczyzn odbierania miłości. Ujmując ten temat w znaczeniu metafizycznym, poeci barokowi przypominali o marności i znikomości życia doczesnego oraz konieczności zachowania czystości i cnoty. Lecz równocześnie, w przypływie szczerości, odrzucali subtelności poezji dworskiej i odsłaniali tajemniczą sferę seksu. Z hasłem "Vanitas vanitatis et omnia vanitas" nurzali się oni w zmysłowości. Nie ufali sensualizmowi, ale jednocześnie z przewrotną i jakże ludzką niekonsekwencją tkwili nadal pod urokiem piękna przemijającego.
Bardzo trudno jest ukształtować sobie obraz epoki z takiego nagromadzenia sprzeczności. Jedynym chyba, co można powiedzieć o baroku, jest to, że była to epoka bardzo ludzka i odzwierciedlała najbardziej ludzkie osądy i pragnienia; a ponieważ człowiek jest zmienny, niezdecydowany i wciąż rozdarty między ciałem i duchem, taką też była owa epoka, od portugalskiego słowa "barocco" nazwana "udziwnioną perłą".

Rola pieśni i poezji w życiu narodu na podstawie "Konrada Wallenroda"

Konrad Wallenrod jako dziecko wychowywał się wśród Krzyżaków. Stary pieśniarz Halban wzniecał w nim miłość do Litwy, za pomocą pieśni przybliżał mu obraz ojczyzny i wzbudzał patriotyczne uczucia. Pieśń Wajdeloty zawierała w sobie prawdy o dziejach narodu litewskiego i życiu Konrada - przechowała te informacje dla innych pokoleń. Konrad, będąc konturem krzyżackim, wahał się i zwlekał z dokonaniem zdradzieckiego czynu. Pieśń ballada "Alpuhara" - o poświęceniu arabskiego wojownika, który udając poddaństwo i przyjaźń, pozarażał wrogów dżumą - zawierała wzorzec dla Konrada Wallenroda i stała się motorem postępowania, wzniecając uczucie nienawiści do wroga. Po śmierci Konrada Halban pozostaje, aby głosić potomnym jego czyny.
- Poezja narodowa spełnia rolę nauczyciela, który uczy miłości ojczyzny, budzi i utrwala uczucie patriotyzmu.
- Podobnie jak poezja trytejska, budzi nienawiść do wroga ojczyzny i pragnienie walki w jej obronie, mobilizuje ludzi do działania na rzecz kraju, nawet do poświęcenia siebie.
- Pieśń zawiera wzorce postępowania i zachowań, które mogą się przyjąć w młodym pokoleniu.
- Poezja zawiera prawdę o dziejach narodu, przechowuje i utrwala jego historię, przekazuje ją młodszym potomkom.
- Poezja organizuje więź, łączność między starszym a młodszym pokoleniem narodu i stanowi siłę scalającą naród, stanowiącą o jego istnieniu.

Młoda Polska - charakterystyka epoki

Za początek epoki przyjęto umowną datę 1891 r., której towarzyszyły nowe tendencje ideowo-artystyczne, a za koniec 1918 r., czyli rok odzyskania przez Polskę niepodległości. Już pod koniec lat osiemdziesiątych XIX w. wyraźnie narasta krytyka programu pozytywistycznego, którą podejmują nie tylko zwolennicy nowych przeobrażeń w literaturze i sztuce, ale i sami pozytywiści. Atakom podlega nie tylko program, który zawiódł oczekiwane nadzieje, ale i literatura, która go rozpowszechniała, i która poprzez swój realizm i tendencyjność ograniczała swobodę twórczą pisarzy. Najczęściej stosowana nazwa epoki - Młoda Polska - pochodzi od tytułu programowych artykułów Artura Górskiego, opublikowanych w "Życiu" w 1898 r., będących manifestem ideowo-artystycznym młodego pokolenia. "Młodzi" pragnęli odrodzić Polskę poprzez kontynuację ideologii romantyzmu polskiego oraz stworzenie nowych norm i wartości etycznych i estetycznych. W związku z tym przyjęto też inną nazwę epoki - neoromantyzm, która miała podkreślać związek romantyzmu z epoką przełomu wieków XIX i XX, polegający głównie na powrocie tendencji idealistycznych, podniesieniu roli indywidualizmu i subiektywizmu, a przede wszystkim na podjęciu wysiłków prowadzących do odzyskania niepodległości państwowej. Obok tych dwóch nazw występuje termin modernizm, który podkreślał współczesność i nowoczesność epoki przeciwstawiającej się systemowi poglądów poprzedniego pokolenia. Kolejna nazwa - symbolizm, stosowana jest rzadziej, gdyż odnosi się nie tyle do cech całego okresu, ile raczej do głównego nurtu w sztuce młodopolskiej. Jedną z charakterystycznych właściwości poglądu ówczesnego człowieka na świat jest poczucie zagrożenia i niepewności. Gwałtowny rozwój przemysłu, odkrycia naukowe, rosnące napięcia społeczne, spowodowały przemiany, których skutki były trudne do przewidzenia. Strach przed życiem kształtuje specyficzną dla tych czasów postawę człowieka. Cechuje ją dekadentyzm, objawiający się poczuciem grożącej zewsząd katastrofy i bezsensem istnienia, niewiarą w wartość jakiejkolwiek idei, ogólną apatią i niechęcią do wszelkiego działania.
Kierunki artystyczne w okresie Młodej Polski
- dekadentyzm
- modernizm
- impresjonizm - zadaniem sztuki jest przedstawienie przelotnych wrażeń, gdyż nie ma możliwości dotarcia do obiektywnej prawdy o rzeczywistości, a poznawanie świata ogranicza się do subiektywnych, przypadkowych odczuć napotkanych zjawisk; stąd w obrazach impresjonistów świadome zacieranie konturów malowanych przedmiotów, stosowanie obok siebie jasnych barw, by wywołać wrażenie nieustającej zmienności; malowani oni znakomite, urokliwe pejzaże, przeniknięte jasnym światłem; szukali tematów, dotąd rzadko spotykanych w malarstwie, których dostarczała im ulica, kabarety i kawiarnie, gdzie tętniło życie naturalne i prawdziwe;
- neoklasycyzm
- symbolizm - rzeczywistość, która nas otacza, ma dwoistą naturę - składa się z materii i ducha; zadaniem sztuki powinno być odzwierciedlenie owej głębszej, duchowej, metafizycznej sfery ludzkiej egzystencji; świata duchów nie można przedstawić przy pomocy środków stosowanych przez sztukę realistyczną, gdyż nie jest on jednoznaczny i sprecyzowany; to co nieuchwytne, niewyrażalne, bo rozgrywające się poza światem zmysłów, można próbować przedstawić przy pomocy języka symbolów, który dopuszcza możliwość wielu interpretacji; symbol jako środek artystyczny ma dwa znaczenia: pierwsze, to postrzegalny zmysłowo obraz przedmiotu, osoby lub sytuacji, drugie, to podtekst, ukryte znaczenie, nie wypowiedziana jednoznacznie treść;
- ekspresjonizm - ukazywanie przeżyć duchowych jako swoistej formy uczuciowego ekshibicjonizmu płynącego z głębin podświadomoś

Ocena postępowania Jacka Soplicy

Jacek Soplica jest głównym bohaterem "Pana Tadeusza". W młodości był ulubieńcem okolicznej szlachty, typowym warchołem i zabijaką. Bywał nawet zapraszany przez miejscowego magnata Stolnika Horeszkę. Jacek był potrzebny Horeszce, bo miał on wpływ na głosy okolicznej szlachty. Córka Stolnika, Ewa, zakochała się z wzajemnością w Jacku. Dumny magnat nie zgodził się oddać ręki córki ubogiemu szlachcicowi. Ewa została wydana za mąż za bogatego człowieka, z którym wyjechała na zesłanie, pozostawiając w kraju, pod opieką Telimeny córkę Zosię. Jacek zaś ożenił się z "pierwszą napotkaną na drodze kobietą", która urodziła mu syna Tadeusza i w niedługim czasie zmarła. Urażona ambicja Jacka Soplicy doprowadziła go do krwawej zemsty. Często błąkał się w pobliżu zamku Horeszków, nie mogąc pogodzić się ze stratą ukochanej. Pewnego razu był więc mimowolnym świadkiem triumfalnego odpierania przez Horeszkę ataku Moskali na zamek. Emocje spowodowane wyrządzoną przez Horeszkę krzywdą zwyciężyły. Jacek mimowolnie wymierzył, a oddany strzał, niestety, okazał się celny. To wydarzenie spowodowało przełom w życiu Jacka, tym bardziej, że niesłusznie wzięto go za stronnika Moskali (Soplicowie otrzymali nawet część skonfiskowanych ziem Horeszki). Jacek wyjechał, udał się do Legionów, był kilkakrotnie ranny, aż wreszcie w przebraniu księdza Robaka powrócił na Litwę ze specjalną misją - miał organizować powstanie na Litwie, a którego wybuch był naznaczony na moment wkroczenia wojsk napoleońskich. Jacek z narażeniem życia wędrował od dworu do dworu, w karczmach wiejskich agitował też chłopów do powstania. Nawet własnemu synowi Tadeuszowi nie wyjawił kim jest, chociaż niejednokrotnie bardzo tego pragnął. Ostatecznie plany Jacka krzyżuje dawny sługa Horeszki, Gerwazy, który poprzysiągł zemstę na wszystkich Soplicach. Organizuje on przy pomocy mieszkańców zaścianka, Dobrzyńskich, zajazd na Soplicowo. W momencie kiedy interweniuje wojsko carskie, zwaśnione strony natychmiast się godzą w obliczu wspólnego wroga i zwracają przeciw Moskalom. Zostaje poczytane to za bunt, uczestnicy walki muszą uciekać za granicę, by powrócić z wojskami Napoleona. Jacek zostaje ciężko ranny i umiera, uzyskawszy przedtem przebaczenie Gerwazego. Wątek sporu o zamek między Soplicami a przedstawicielem rodu Horeszków, Hrabią, zostaje rozwiązany w sposób tradycyjny - zwaśnione rody godzą się dzięki małżeństwu Zosi (córki Ewy Horeszkówny) z Tadeuszem (synem Jacka Soplicy). Tadeusz po odziedziczeniu majątku przeprowadza w swoich dobrach uwłaszczenie chłopów.
Nowość w zachowaniu bohatera, Jacka, polegała na tym, że Jacek nie działał samotnie, tak jak jego wielcy poprzednicy (Konrad Wallenrod, Konrad z "Dziadów"), lecz szukał poparcia dla swej idei niepodległościowej wśród szerokich mas szlacheckich oraz wśród ludu. Ta przemiana polskiego bohatera romantycznego, obserwowana na przykładzie Jacka, jest znamienna dla całego pokolenia polskich rewolucjonistów, którzy po klęsce powstania listopadowego zrozumieli, jak wielkim błędem była idea samotnej walki szlachty, która nie zdecydowała się szukać poparcia i pomocy wśród polskiego ludu. Typowe cechy charakterystyczne dla bohatera romantycznego to: nieszczęśliwa miłość, jest pełen wewnętrznego rozdarcia, przeżywa konflikty, jest postacią dynamiczną, jego charakter kształtuje się w trakcie trwania akcji utworu. Żarliwy patriotyzm i poświęcanie się dla ojczyzny stanowi powód do przebaczenia wszystkich jego win i postawienia go w rzędzie wzorów osobowych.

Reformacja w Polsce

W XVI w. tak szybko przybywało pism polemiczno-wyznaniowych, że w Polsce jeszcze w 1520 r. wyszły dwa zakazy (edykty) królewskie, zabraniające przywożenia ich do Rzeczypospolitej, zwłaszcza dzieł Lutra. Jak się jednak okazuje z dalszych postępów reformacji (od śmierci Zygmunta Starego), rozporządzenia takie niewiele pomogły. Prąd ten - w odróżnieniu od innych krajów europejskich - wydał w Polsce piękną, choć nie do końca zrealizowaną, ideę tolerancji religijnej. Rzeczpospolita stała się schronieniem prześladowanych antytrynitarzy włoskich i braci czeskich. Rozdział zaś na katolików, luteranów (głównie mieszczaństwo) i kalwinów (głównie szlachta), acz dość wyraźnie zaznaczony, nie przekreślał podstawowych zasad współżycia. W 1570 r. doszło do tzw. zgody sandomierskiej między poszczególnymi odłamami reformacji, jednak z wyłączeniem arian.
Bracia polscy (arianie, antytrynitarze)
Bracia polscy to najbardziej radykalne i postępowe polskie skrzydło reformacji. Zapisali oni w dziejach naszego kraju chlubną kartę. Ojczyzna odpłaciła im czarną niewdzięcznością i krzywdą wygnania (na mocy uchwały sejmowej z 1658 r., nakazującej zmianę wyznania bądź uchodźstwo z kraju). Bracia polscy ukonstytuowali się w latach 1562-1565 jako tzw. Zbór Mniejszy, wyłoniony rozłamem z kościoła kalwińskiego. Nazwę arian nadali im ich przeciwnicy, którzy braciom polskim zarzucali kontynuację dawnej herezji Ariusza (III/IV w.), a więc bluźniercze naruszenie dogmatu Trójcy św. przez traktowanie Jezusa jako człowieka podniesionego do boskości dopiero po zmartwychwstaniu (chrystianie, antytrynitarze). Owo pierwotne człowieczeństwo Chrystusa obowiązywało (wg arian) do szczególnego przestrzegania etyki międzyludzkiej, ewangelicznej cnoty ubóstwa, braterstwa, wyrzeczenia się dóbr na rzecz biednych, do sprawiedliwości i pokoju. Ostrą nienawiść do braci polskich pogłębiała podjęta przez nich krytyka dawnej tradycji kościelnej, zarzuconej na rzecz nawrotu do Biblii - "szczyrego słowa bożego", źródła nieskażonej nauki i wiary, z którego dosłownie wyprowadzono pewne praktyki religijne (chrzest - dorośli ludzie zanurzani w wodzie). Hasła społeczne braci polskich (Marcina Czechowicza, Jana Niemojewskiego, Piotra z Goniądza, Jana Pawła z Brzezin) ostatecznie rozjątrzyły powszechność szlachecką, która nie mogła pogodzić się z potępieniem poddaństwa, z postulatem wyrzeczeń majątkowych, zakazem obejmowania urzędów, ze sprzeciwem wobec kary śmierci, z odmową służby wojskowej i ideą pełnej tolerancji wyznaniowej.
Osiągnięcia arian:
  • rozwój szkolnictwa (Pińczów, Lubartów, Lublin, Raków);
  • twórczość literacka i piśmiennicza (przekłady Biblii, katechizmy, nabożne wiersze i pieśni, dzieła teologiczno-polemiczne) oraz naukowa (arianin Piotr Statorius-Stojeński stworzył pierwszą gramatykę polską; Jan Mączyński - znakomity słownik łacińsko-polski).

Problem fanatyzmu i nietolerancji w utworze Marii Konopnickiej "Mendel Gdański"

Mendel Gdański, 67 - letni Żyd, od 27 lat prowadzi w tej samej izbie warsztat introligatorski. Wie dokładnie wszystko, co dzieje się na jego ulicy i jego wszyscy tu znają. Urodził się na Starym Mieście jako piętnaste dziecko swoich rodziców. Żona jego Resia, z którą przeżył trzydzieści lat, zmarła; synowie rozjechali się po świecie i zmarła również jego córka Lija, zostawiwszy mu swojego synka. Mendel wychowuje swego wnuka, Jakuba, sierotę, który ma teraz dziesięć lat i uczy się. Codziennie po obiedzie chłopiec zasiada od odrabiania lekcji, a dziadek pracuje. W mieście szerzą się pogłoski o pogromie Żydów. Chłopiec wraca zdenerwowany ze szkoły, zgubił czapkę, gdyż uciekał, wołano za nim : "Żyd". Mendel w rozmowie z zegarmistrzem, antysemitą, tłumaczy mu, jak bardzo czuje się związany z polskością i Warszawą, w której się urodził i spędził całe swoje życie, pracując uczciwie, a w tym mieszkaniu spędził 27 lat, oprawiając książki, z których uczy się młodzież polska. Z ust zegarmistrza słyszy słowa : "Żyd zawsze Żydem". Następnego ranka student z facjatki ostrzega Mendla, aby uciekał, bo biją Żydów. Ten jest zdumiony, bo w tym mieście się urodził, wychował i nigdy nikogo nie skrzywdził. Wkrótce z ulicy dochodzi go trzask łamanych okiennic i brzęk rozbijanego szkła. Po chwili ostrzega go stróżka Janowa, proponując mu, aby postawił w oknie obrazek lub krzyż, to do niego nie wejdą. Mendel odpowiada jej na to, iż nie chce się wstydzić tego, że jest Żydem i staje dumnie w oknie wraz z wnuczkiem. Wówczas uliczna zgraja rzuca w jego okno kamieniami i rani głowę Jakuba. Bandę powstrzymuje student z facjatki, który stanąwszy nagle pod oknem, rozkrzyżował ręce i krzyknął : "Wara mi od tego Żyda!". Chociaż sąsiedzi stanęli w obronie Mendla i jego wnuczka, a rana chłopca nie okazała się groźna, w starym Żydzie "umarło serce" do tego miasta.
"Mendel Gdański" to utwór, który poza walorami artystycznymi nosi znamiona wielkiej publicystyki. Ukazuje bezsensowność antysemityzmu, a także zróżnicowane postawy ludzi wobec problemu, przejawiające się w złej, głupiej i bezsensownej zabawie. Świat przedstawiony został skonstruowany tak, aby czytelnik nie miał najmniejszych wątpliwości czym jest antysemityzm i w jaki sposób należy się do nich ustosunkować.

Sąd nad powstaniem listopadowym w "Kordianie" Juliusza Słowackiego.

Geneza "Kordiana".
Pracę nad nim rozpoczął Słowacki w marcu 1833 r. W marcu roku następnego dramat ukazał się drukiem. "Kordian" był pomyślany jako trylogia o czym świadczy tytuł utworu : "Kordian. Część pierwsza trylogii. Spisek koronacyjny." Słowacki nie napisał jednak części drugiej, a trzecią prawdopodobnie zniszczył. Trylogia ta miała opowiadać o dojrzewaniu, walce i klęsce pokolenia powstańców.
Tło historyczne.
Akcja rozgrywa się przed powstaniem. Punktem wyjścia dla poety stały się wypadki poprzedzające rok 1830, a mianowicie relacje o przygotowaniach do zamachu na życie cara Mikołaja I. Przybył on w maju 1829 r. do Warszawy by koronować się na króla Polski. Ta polityczna demonstracja mająca na celu zacieśnienie związków między zaborcą, a podbitym narodem spotkała się z ostrym sprzeciwem polskiego społeczeństwa. W najbardziej radykalny sposób ujawnił się on wśród młodzieży. Zaczęto nawet przygotowania do zamachu. Powstały dwa niezależne plany. Autorem jednego był student Wincenty Smagłowski, drugiego zaś grupa podchorążych. Do zamachu jednak nie doszło ze względu na perswazję niektórych polityków (min Niemcewicz). Słowacki zapoznał się z publikowanymi na emigracji relacjami o spisku. Bogatszy był także o doświadczenia związane z powstaniem listopadowym, co wykorzystał w dramacie.
"Kordian" jest utworem poruszającym wiele problemów :
a) Słowacki dokonuje ostrej krytyki powstania listopadowego
b) przeprowadza polemikę z Mickiewiczem
c) w postaci Kordiana kryje nowy typ bohatera romantycznego
d) tworzy nową koncepcję odzyskania niepodległości (tzw. winkelriedyzm)
Dyskusja na temat przyczyn jego upadku.
Bezpośrednio po klęsce powstania rozgorzała dyskusja na temat przyczyn jego upadku. Był to jeden z głównych tematów literatury polistopadowej. Wyrażano na ten temat różne sądy i poglądy np. Mickiewicz optymistycznie interpretował klęskę w kategoriach mesjanistycznych. Słowacki natomiast dokonał pesymistycznej, ostrej, surowej oceny powstania. Wskazał on na kilka przyczyn, które doprowadziły do jego klęski :
    a) genealogia historyczna wodzów powstania i ich przedstawienie w "Przygotowaniu" Scena rozgrywa się w nocy 31 XII 1799 w chacie Twardowskiego w Karpatach. Szatani chcą stworzyć ludzi, którzy wyrwą znaczenie na los jakiegoś państwa. Ich wybór pada na Polskę, gdyż zbliża się dla niej wielka chwila.
      - pierwsze został stworzony gen. Józef Chłopicki, dyktator powstania w pierwszym jego okresie. Został stworzony z 40000 szpilek. Ma on ambicje Napoleona, lecz nie ma jego rozumu. Jest człowiekiem, który lubi planować, ale nie realizuje swoich planów. Jest starym konserwatystą, który nie chce dopuścić do ogólnonarodowego zrywu (izoluje od powstania chłopów)
      - książe Adam Czartoryski - był politykiem, prezesem rządu powstańczego i ministrem spraw zagranicznych. Został stworzony z : diamentu, atramentu z kałamarza Talleyranda. Był człowiekiem nieufnym wobec działań militarnych, wierzącym w siłę dyplomacji. Słowacki krytykuje go za przesadną ostrożność (okulary rozsądku) i za to że nie umiał wykorzystać uzdolnień politycznych dla dobra kraju.
      - J.Z.Skrzynecki - wódz naczelny powstania po ustąpieniu Chłopickiego. Został stworzony z oczu i nóg raka, przednich rogów ślimaka i ostróg koguta. Był przeciwnikiem działań militarnych i dlatego zaprzepaścił wiele dogodnych sytuacji. W bitwach przyjmował postawę obronną. Charakteryzuje go niezdecydowanie, powolność, nie posiadał zdolności strategicznych. Największym jego błędem było to, że zlekceważył on plany wybitnego stratega gen. Prądzyńskiego.
      - Julian Ursyn Niemcewicz - poeta, poseł na Sejmie Czteroletnim i współtwórca Konstytucji 3 Maja. Brał udział w powstaniu kościuszkowskim. Dla wielu Polaków stał się autorytetem, w czasie powstania w 1830 r. opowiedział się po stronie konserwatystów. Słowacki krytykuje go za zapatrzenie w przeszłość, życie wspomnieniami, hamowanie zapału wśród młodzieży i niewykorzystanie autorytetu wśród społeczeństwa. Słowacki krytykuje Niemcewicza bardzo ostro : "Poeta - rycerz - starzec - nic".
      - tłum rycerzy - ospalców - niezdolnych do działania. Słowacki tworząc ich dołącza się do krytyków emigracyjnych zarzucających zniewieściałość oficerom polskiej armii.
      - J.Lelewel członek Rządu Narodowego, krytykowany za niezdecydowanie : "Czy lepiej, kiedy jest król ? Czy kiedy go nie ma ?" , chwiejność poglądów, hamowanie zapału młodzieży, zajęcie niezdecydowanego stanowiska w kwestii detronizacji Mikołaja I, teoretyzowanie
      - J.Kruczkowski - ostatni dyktator powstania odpowiedzialny za poddanie Warszawy Rosjanom. Słowacki ocenia go najgorzej ze wszystkich określając mianem zdrajcy.
        "On rycerzy ginących porzuci..."
        "On kraj przedany wyda pod miecz."
    b) Izolacja polityczna spisku.
    Od początku powstanie listopadowe przygotowywane było jako spisek grupy podchorążych. Liczyli oni na to, że kiedy wyjdą na ulice przyłączą się do nich rzesze ludzi. Wielu przywódców ostro sprzeciwiało się temu, aby włączyć do walki wszystkie grupy społeczne i przekształcić w zryw ogólnonarodowy. Obawiali się przekształcenia się powstania w rewolucję społeczną. Z tego powodu nie uświadomiono szerokich mas społecznych i nie przygotowano ich do walki. Sytuację tę charakteryzuje śpiew niewidomego z aktu III :
      "Pijcie wino ! idźcie spać !
      My weźmiemy win puchary,
      By je w szklanny sztylet zlać"
    ("wy" czyli społeczeństwo idźcie spać, "my" - niewielka grupa spiskowców zajmiemy się walką)
    c) niedojrzałość polityczna powstańców na przykładzie Kordiana
    Nie posiadali konkretnego programu politycznego. Brak im było odwagi, aby sięgnąć po władzę. Wydawało się Kordianowi, że zabicie cara rozwiąże wszystkie problemy, a sprawa sukcesji po nim załatwi się sama. Jego działanie miało ograniczyć się jedynie do zabójstwa cara, po władzę nie chciał sięgać, aby nie zostać posądzonym o to, że zabił cara z pobudek osobistych.
    O niedojrzałości politycznej powstańców świadczy fakt, że większość z nich przekonały argumenty Prezesa przeciwnego zamachowi. Prezes wysunął trzy rodzaje argumentów:
    - polityczne (co powie Europa ?)
    - moralne (zamach na cara naruszał etos otwartej walki. Dla podchorążych byłaby to plama na honorze)
    - historyczne (zabójstwa dokonanoby na grobach polskich królów, które w ten sposób uległyby zbezczeszczeniu
    d) niedojrzałość moralna
    Powstający plan zabicia cara nie uwzględnił jednak założeń kodeksu rycerskiego, który wyklucza podstęp, a oni jako podchorążowie zobowiązani byli do jego przestrzegania. W dodatku miało dojść do zamachu już po koronacji cara na króla Polski. Byłby więc to zamach na króla - pomazańca. Wszystko to przerastało powstańców, w wielu z nich było przerażonych okropnością czynu. Nie byli w stanie stworzyć nowego kodeksu etycznego, który uwzględniłby te przeciwności i rozgrzeszył z winy.
    e) niedojrzałość psychiczna
    Pomysł jaki powstał w głowie Kordiana był wynikiem jego wybujałej wyobraźni. Kordian był słaby psychicznie, a czyn jakiego się podjął przerastał jego predyspozycje. Dowodem na to jest scena V aktu III, kiedy Kordian nie mogąc zapanować nad wyobraźnią pada zemdlony pod drzwiami cara.

Typowe gatunki literackie pozytywizmu

Nowela:
Ukształtowała się we Włoszech w okresie renesansu - G. Boccacio "Dekameron". Nowela - zwięzły prozatorski gatunek literacki o wyraziście zarysowanej akcji i jednowątkowej fabule. Jest ściśle podporządkowana rygorom kompozycyjnym nakazującym dramatyczne spiętrzenie konfliktowo przedstawionych sił. Nowele są krótkie, pozbawione komentarzy, refleksji autorskich, wielkiej ilości bohaterów czy panoramicznego ujęcia świata. Na pierwszy plan wysuwa się akcja, punkt kulminacyjny, pointa często także ośrodek kompozycyjny. Ośrodek kompozycyjny czyli centralny motyw, pojawia się w każdej fazie noweli i odgrywa dominującą rolę w rozwiązywaniu problemu (teoria sokoła utworzona od tytułu słynnej noweli Boccacia pt. "Sokół" - najbardziej rygorystyczna zasada określająca budowę klasycznej noweli). Nowela podporządkowana była kreowaniu określonych tendencji.
Tematy noweli:
- dziecko
Nowela miała być wzruszająca więc należało wybrać taki motyw by oddziaływał na czytelnika. Motyw dziecka, biednego, zaniedbanego, opuszczonego, osieroconego robił silne wrażenie na czytelnikach np. "Dobra pani" - dziecko jako obiekt filantropijnych zabiegów pani Eweliny jest w gruncie rzeczy zabawką. Wpuszczone na salony, a potem stamtąd wypędzone, ma o wiele mniejsze szanse na przystosowanie się do życia niż dzieci biedoty miejskiej nie znające nawet cukierków.
"Janko Muzykant" i "Antek" - problem utalentowanych dzieci wiejskich pozbawionych możliwości rozwinięcia swoich możliwości ze względu na brak odpowiedniego systemu szkolnictwa. Dziecko nie może się samorealizować, gdyż dorośli nie dostrzegają jego potrzeb.
- szkoła
"Antek" - przedstawiona jest właściwie parodia edukacji. Stykając się z taką szkołą i nauczycielem chłop musiał dojść do wniosku, że "szkoła nie dla biedaków".
"A.B.C" - zawiera wyraźny nakaz pracy u podstaw, konieczność oświecenia warstw najniższych. Pani Joanna Lipska, nauczycielka prowadząca "kaganek oświaty" nielegalnie zajmuje się szkołą dla biedoty, co kończy się interwencją władz.
- miasto
"Mendel gdański" - opisuje stosunki panujące w mieście, środowisko rzemieślników warszawskich, a także agresywny tłum występujący z hasłami antysemickimi.
- wieś
"Antek" - ukazana ciemnota wsi, gdzie nauczyciel nie jest "czcicielem światła", a do chorego wzywa się znachorkę (leczenie siostry Antka, Rozalki poprzez włożenie do pieca na trzy zdrowaśki - dziewczyna zmarła).
- Żyd
"Mendel gdański" - prześladowania mniejszości żydowskiej. Stary Żyd czuł się zasymilowany, kochał to miasto. Po rozruchach antysemickich uświadamia sobie, że to była iluzja.
- emigrant
"Latarnik" - emigrant o niezwykłej biografii, dawny uczestnik powstania listopadowego, padł ofiarą literatury ("Pan Tadeusz")
Obrazek:
W literaturze XIX wieku, w dobie pozytywizmu krótkie opowiadanie prozą lub wierszem mające charakter scenki rodzajowej, często udramatyzowanej, portretu psychologicznego lub plastycznego opisu sytuacji. Wcześniej pisał je Syrokomla - w dobie między powstaniami. Obrazki charakteryzowała prostota budowy i słownictwa, duża kondensacji zawartości treściowej i lapidarna puenta.
Obrazki Marii Konopnickiej przedstawiały najczęściej los skrzywdzonych dzieci z nizin społecznych. Docierają one do wrażliwości odbiorców, budzą współczucie, oskarżają winnych zła, które się dzieje. Przykładem może być "Jaś nie doczekał" czy "W piwnicznej izbie" - przedstawiają nędzę robotniczych dzieci, dla których nieosiągalnymi marzeniami jest świat pełen słońca, kwiatów i zieleni i które pokonane nędzą i chorobami umierają nie zaznawszy prawdziwego dzieciństwa.
Opowiadanie:
Podobnie jak nowela ten niewielki utwór narracyjny prozą miał prostą najczęściej jednowątkową fabułę. Różnił się jednak od noweli brakiem ścisłych reguł kompozycyjnych, możliwością wystąpienia samoistnych epizodów i dygresji, rozbudowaniem partii opisowych i refleksyjnych, wreszcie skojarzeniowym tokiem narracji. Znamienne dla opowiadania było eksponowanie narratora, którego punkt widzenia decydował o sposobie argumentacji i zakresie przedstawianych treści. Podobnie jak nowele opowiadania pozytywistyczne, były podporządkowane kreowaniu określonych tendencji. Np. Maria Konopnicka "Nasza szkapa".
Powieść:
Mimo popularności opowiadań i nowel, podstawowym gatunkiem literatury pozytywistycznej była powieść, która od XIX wieku zdominowała literaturę. Ten rozbudowany gatunek epicki obejmujący utwory o znacznej objętości i swobodnej kompozycji, pozwalający na łączenie wielu wątków w rozbudowanej fabule, a także powoływanie dużej liczby bohaterów w dowolnej formule świata przedstawionego, umożliwiał najpełniejsze przekazywanie wiedzy i najsugestywniej na przekonanie o słuszności własnych racji. We wczesnej fazie pozytywizmu dominowała schematyczna powieść tendencyjna podporządkowana propagowaniu haseł "pracy organicznej" i "pracy u podstaw". Tendencja - to pewna idea , myśl, dążenie przekazywanie charakteryzujące się nakierunkowaniem na cel, bez obiektywnego ustosunkowania się do istniejących warunków. Powieść tendencyjna zmierzała do jednoznacznego wykorzystania wszystkich środków ekspresji dla wykazania słuszności propagowanej tezy. Rezygnowano więc z pogłębionych portretów psychologicznych bohaterów na rzecz idealizowania postaci pozytywnych skontrastowanych z negatywnymi pod każdym względem przeciwnikami ich poglądów. Bohaterowie powieści tendencyjnych byli nieskomplikowani sprowadzani do właściwie jednej cechy tzw. "papierowi bohaterowie". Autor powieści tendencyjnej zakładał wstępnie potrzebę przekonania odbiorców o słuszności jakiejś sprawy (np. O konieczności kształcenia dzieci wiejskich, potrzebie przełamywania barier społecznych, dążenia do solidaryzmu narodowego), a potem tworzył sytuację fabularną, która tę słuszność bez wątpliwości uzasadniała. Np. "Meir Ezofowicz" - Orzeszkowa - Żyd, do którego autorka wyraża pozytywny i życzliwy stosunek. Meir ponosi klęskę, zostaje wyklęty i wygnany, lecz odnosi moralne zwycięstwo. Autorka wyraża tu program pozytywistów w kwestii żydowskiej, jeśli chodzi o integrację ze społeczeństwem polskim.
Tendencyjny charakter sprowadzający funkcję literatury do realizacji celów propagandowych, obniżał jednak wartość artystyczną utworów. Dlatego też powieść tendencyjna dosyć szybko przekształciła się w powieść realistyczną, która pogłębione portrety psychologiczne bohaterów nakładała na krystaliczną analizę zjawisk społecznych. Miało to na celu uświadomienie najważniejszych problemów społecznych i narodowych z jednoczesnym zachowaniem realiów. Np. "Lalka" - B. Prus, "Emancypantki" - B. Prus, "Nad Niemnem" - E. Orzeszkowa. Obok powieści realistycznej, która dominowała w twórczości epoki i najsilniej wpłynęła na rozwój prozy polskiej, pozytywizm ukształtował także formułę powieści historycznej służącej bądź analizowaniu zjawisk współczesnych (np. "Faraon" - B. Prus) lub tworzącej w schemacie sensacyjno-przygodowym idealizowany obraz przeszłości narodowej - H. Sienkiewicz - ku pokrzepieniu serc.
Uzupełnieniem pozytywistycznych odmian powieści była powieść naturalistyczna. Twórcą naturalizmu był Emil Zola - "Powieść eksperymentalna". Zola pisał: "Naturalizm w nauce jest to zwrot do natury, opieranie się na doświadczeniu i analizie. Naturalizm w literaturze jest to również zwrot do natury i człowieka, bezpośrednia obserwacja, dokładna anatomia, przyjmowanie i malowanie tego co jest". Bohater powieści naturalistycznej - istota biologiczna i społeczna, potraktowana z drobiazgową dokładnością. W powieści naturalistycznej nie było fikcji tylko prawda, a więc pisarz musiał stosować prawdziwy język. Posługiwał się więc różnymi żargonami, dialektami. E. Zola - "Germinal" - opisuje straszne warunki w kopalniach, nędzę robotników. Bieda ich była tak dotkliwa, że nawet głodowali, wysprzedawali wszystko co mieli, aby tylko przeżyć. Obowiązywały tam wilcze prawa - kto silniejszy, sprytniejszy to przetrwał (tak jak w przyrodzie). Autor bardzo wyraźnie wyeksponował popęd płciowy, miłość kojarzona była prawie wyłącznie z fizycznością.

Czy "Oda do młodości" jest dziełem klasycznym czy romantycznym?

Oda do młodości" powstała w grudniu 1820 roku w Kownie. Stała się programem ideowym filomatów. Według Mickiewicza, człowiek młody powinien próbować poznać to, co pozazmysłowe. Apostrofa do młodości - ma mu pomóc wynieść się do góry, przeniknąć wszystko. Świat bez uczuć i fantazji jest martwy. Kontrast pomiędzy wyżynami intelektu a fantazją, między młodością a starością. Młodzi ludzie powinni poświęcać się w drodze do sławy. Mickiewicz nawołuje do pokonywania trudności, aktywnej postawy, wybicia się ponad stare formy (ma w tym pomóc młodość). Siła młodości porównywana jest do boskiej siły twórczej. Świat ducha charakteryzuje się miłością, działaniem. Świat stary charakteryzuje martwota, bezduszność, egoizm, jest statyczny i ogranicza ludzi. Świat młody jest twórczy, pełen ducha, heroizmu i ofiary, jest dynamiczny, optymistyczny, wzywa do braterstwa. "Oda do młodości" pod względem czasu powstania jest dziełem oświeceniowym.
"Oda do młodości" - cechy oświeceniowe (klasyczne):
- forma - oda pochodzi z antyku;
- sposób obrazowania, odwołania, porównania do antyku;
- hasła braterstwa, przyjaźni, jedność wiary w wykształcenie;
- należy walczyć ze swoją słabością, dążyć do doskonałości;
- podporządkowanie jednostki zbiorowości;
- wiara w możliwości ulepszenia świata.
"Oda do młodości" - cechy romantyczne:
- motto z Schillera - "Stare formy padają w ruinę";
- gwałtowność wezwań do przemiany świata;
- patriotyzm, rewolucjonizm;
- egoizm i wyrachowanie starych przeciw altruizmowi (mądrości z zapału) młodych;
- wyjście poza racjonalizm.
"Oda do młodości" to romantyczne wezwanie do rewolucji, poniesienia ofiar w imię zwycięstwa wolności. Niewielu współczesnych Mickiewiczowi rozumiało Odę.

Obraz wojny w twórczości Różewicza, Herberta, Miłosza i Moczarskiego

Obraz wojny w poezji jest zasadniczo różny od tego, z jakim możemy spotkać się w prozie. Siłą rzeczy poezja nie może dać kompleksowego obrazu wojennej rzeczywistości. Nie takie jest zresztą jej zadanie. Poezja zawsze oddaje tylko fragmenty rzeczywistości, poszczególne sytuacje, wrażenia, odczucia. Tworzenie pełnego, kronikarskiego zapisu rzeczywistości jest zadaniem prozy.
Bardzo specyficzny obraz wojny jawi się w utworach Tadeusza Różewicza. W jego poezji uderza swoista niechęć, z jaką autor mówił o wojennych losach swoich i swojego pokolenia. Krytyka literacka nazwała nawet ten typ literackiego obrazowania "poetyką ściśniętego gardła". Nie ma w poezji Różewicza miejsca na etos, martyrologię czy bohaterstwo. Wojna obnaża w człowieku nie szlachetne a zwierzęce strony jego natury. Zresztą słowo zwierzęce jest tu niezbyt na miejscu, gdyż wojna jest właściwa tylko gatunkowi ludzkiemu. Ludzie, których dotknął koszmar wojny, tracą swój wcześniejszy światopogląd. Takie pojęcia, jak cnota i występek, prawda i kłamstwo, piękno i brzydota, wypracowane przez ludzkość przez stulecia, stają się tylko pustymi słowami.
Gorsze jest podczas wojny jeszcze to, że jednostka zatraca poczucie swego człowieczeństwa. W wierszu "Ocalony" Różewicz pisze, iż człowieka zabija się tak samo jak zwierzę. Taka utrata odrębnej podmiotowości przez jednostki ludzkie prowadzi do tego, że ci, którym dane zostało wojnę przeżyć, tracą zdolność do cieszenia się światem i życiem. U ludzi, którzy zaznali koszmaru wojny na własnej skórze, zanika wiara w cywilizację, ginie dla nich znaczenie najprostszych pojęć. Stają się oni głusi, ślepi i niemi. Potrzebują nowych autorytetów i mistrzów, którzy potrafiliby wyrwać wojenne pokolenie ze stanu apatii i zwątpienia w sens życia i świata.
Lecz ludzi tych bardzo ciężko przywrócić do normalnego, powojennego świata. Doświadczenia okupacji zbyt głębokie pozostawiły rany w psychice pokolenia poety, aby mogły się one bez śladu zabliźnić. Różewicz pisze o tym w wierszu "Zostawcie nas". Utwór ten jest apelem do powojennej generacji, aby ta dała spokój swoim ojcom. Niech ci, których szczęśliwie wojna dotknąć nie zdążyła, nie pytają o młodość tych, których najlepsze lata przypadły na czas wojenny. Z wiersza tego wypływa bardzo wstrząsający obraz wojny. Podczas niej nie było możliwości normalnego, ludzkiego życia. Podmiot liryczny w wierszu wspomina, iż w czasie wojny on i jego pokolenie zazdrościli roślinom, kamieniom i psom. Bohater wiersza pragnął zamienić swój los nawet ze szczurem, byleby nie przeżywać wojny w ludzkiej skórze. Jego partnerka wyraża życzenie zaśnięcia i przebudzenia się dopiero po wojnie. Jak więc widać z tych opisów, czas wojny był dla ludzi pokolenia Różewicza straszliwą męczarnią, o której nie chcą nawet wspominać. Oni nie chcą od potomnych ani pamięci, ani litości. Jedynym czego pragną od swoich dzieci i wnuków, jest zapomnienie o tamtym krwawym czasie i o ich utraconej młodości. Tylko zapomnienie jest warunkiem normalnego życia dla ludzi po wojnie.
Inaczej opisywał obraz wojny Czesław Miłosz. Na jego psychice wojna nie odcisnęła się tak mocnym piętnem, jak na osobowości Tadeusza Różewicza. Dlatego Miłosz mógł zdobyć się na bardziej obiektywne przedstawienie obrazu wojny w swojej twórczości.
W tym miejscu chcę się powołać na jeden tylko, ale bardzo znaczący utwór o ponadczasowej wymowie. Jest nim wiersz powstały w 1943 roku, a nosi on tytuł "Campo di Fiori". Tytuł ten wziął poeta od nazwy rzymskiego placu, na którym przed wiekami spalono Giordana Bruno. Podmiot liryczny w wierszu opisuje hipotetyczną sytuację, jaka towarzyszyć mogła egzekucji uczonego. Oto, na targowym placu wzniesiony zostaje stos i ginie na nim niepokorny astronom. Chwila śmierci w płomieniach naukowca odrywa na moment przekupniów i przechodniów od ich codziennych zajęć. Lecz nim wiatr na dobre rozwiał dym ze stosu Giordana Bruna, życie na placu już powróciło do normalnego rytmu - handluje się owocami i innymi plonami natury, w okolicznych kawiarenkach wino znów leje się wartkimi strumieniami i nikt już nie pamięta dopiero co minionego męczeństwa uczonego.
Ten stworzony w poetyckiej wyobraźni widok podpiera Miłosz obrazem autentycznym, wziętym prosto z życia. Podczas tłumienia żydowskiego powstania w getcie warszawskim, tuż za jego murami urządzono wesołe miasteczko z karuzelą. Następstwem tego był pejzaż dość makabryczny, ale i tragikomiczny zarazem. Za murem, w getcie, Niemcy palą żywcem powstańców żydowskich broniących się w domach, a po drugiej stronie ogrodzenia rozbrzmiewa muzyka, śmiech i zabawa, tłumiąc odgłosy konania żydowskiej części Warszawy. Podmiot liryczny podkreśla fakt samotności tych, co muszą zginąć. Oni, zanim umrą, już stoją poza nawiasem życia. Nie obchodzą już oni nikogo, bo nad nimi wisi cień zagłady, a tymczasem życie wymaga ruchu, rwetesu, tętnienia młodością i gwarem. Dlatego ci, którzy z życiem wkrótce mają się rozstać, są już przez tych, którzy mają jeszcze wiele życia w perspektywie, zapomniani. Ten jakże naturalny stan rzeczy, znalazł się w oczach Miłosza godnym utrwalenia w obrazie wojny. Poeta utrwalił go nie po to jednak, aby iść jego przykładem, lecz po to, żeby wyrazić swój sprzeciw wobec ludzkiej znieczulicy. Niestety, wielkość i powagę chwili zauważą dopiero ci, dla których opisane wydarzenia będą już legendą. Nie ma raczej szans, aby historyczność sytuacji uświadomili sobie ci, którzy w niej uczestniczą - kupcy i przechodnie z Campo di Fiori oraz klienci wesołego miasteczka.
Inny jeszcze obraz wojny daje w swej poezji Zbigniew Herbert. Jego utwór "17 IX" bliski jest naszej romantycznej tradycji, choć wątki romantyczne są w nim starannie zaszyfrowane. Wiersz ten traktuje o napaści na Polskę, toczącą walkę z Niemcami hitlerowskimi, przez Związek Radziecki w dniu 17 IX 1939 roku. Podmiot liryczny wiersza zapowiada napastnikowi, że Polska przyjmie go bez walki i dramatycznego oporu. Lecz nie będzie to przyjęcie przyjazne. Najeźdźca zostanie w naszym kraju na zawsze, gdyż Polacy, zebrawszy się do podjazdowej, powstańczej walki, postarają się o to, aby znalazł on spokój w mogile pod wierzbą. Romantyczne wątki w tym wierszu to zapowiedź spiskowej walki, obraz martyrologii żołnierza polskiego oraz poczucie osamotnienia, które będzie towarzyszyć walczącym.
Wiersz Herberta kończy się jednak zaskakująco. Walka z sowiecką napaścią i zmożenie wschodniego okupanta ma umożliwić następnym pokoleniom naukę przebaczania. Podmiot liryczny wychodzi z założenia, że przebaczać mogą tylko równi sobie partnerzy. Pokonany nigdy nie będzie mógł przebaczyć swej krzywdy zwycięzcy. Na cóż zresztą przebaczenie temu, kto i tak triumfuje?
Zupełnie inaczej jawi się obraz wojny z prozatorskiego pamiętnika Kazimierza Moczarskiego "Rozmowy z katem". Jest to literacki zapis rozmów, jakie wiódł autor z Jurgenem Stroopem, hitlerowskim zbrodniarzem, którego los zetknął z Moczarskim w jednej celi.
Z "Rozmów z katem" wyłania się pełniejszy obraz wojennej rzeczywistości, pozbawiony refleksji, którymi przepełniona jest poezja. U Moczarskiego wojna jest bardzo plastyczna i sugestywna. Słychać strzały, chrzęst gąsienic, odgłosy wybuchów, widać posuwających się tyralierą żołnierzy Wehrmachtu. Aczkolwiek i relacja Moczarskiego nie jest pełnym obrazem wojennej rzeczywistości. Odnosi się ona bowiem tylko do obrazu żydowskiego powstania w warszawskim getcie i to widzianego oczyma esesmana.
Niemniej, same walki Niemców z powstańcami opisane są bardzo sugestywnie i rzeczowo. Czytelnik może wyrobić sobie obiektywny pogląd na tamte wydarzenia. Jest to głównie zasługą Stroopa, który siedząc w celi śmierci nie musiał już niczego ukrywać przed swym obecnym towarzyszem niedoli, a dawnym wrogiem - Moczarskim. Dlatego Stroop z iście niemiecką precyzją relacjonuje przebieg wydarzeń, a dodatkowo jego zwierzenia uwierzytelnia siedzący razem ze Stroopem i Moczarskim w jednej celi żołnierz niemiecki.
Z relacji Stroopa jawi się heroiczny obraz zmagań żydowskich powstańców z przytłaczającymi siłami wroga. Było ich niewielu ponad dwustu, słabo uzbrojonych, nie posiadających wojskowego przeszkolenia. Przeciw tej garstce zbuntowanej młodzieży Niemcy wystawiły kilka doborowych dywizji, zaprawionych w miejskich walkach. Jednak na nic zdało się doświadczenie hitlerowców w zestawieniu z determinacją żydowskich bojowników. Niemcy zresztą byli bezsilni wobec Żydów, którzy walczyli nie po to, aby zwyciężyć, a tylko po to, żeby godnie umrzeć przed oczyma całego świata. Toteż bili się oni z nieludzką zaciekłością. Dla nich śmierć była końcem ich udręk. Każdy dom w getcie stawał się twierdzą Żydowskiej Organizacji Bojowej, o każdą bramę toczyły się krwawe boje. Niemcy, z powodu dotkliwych strat i niemożności opanowania nielicznego przeciwnika, przyjęli taktykę systematycznego wypalania i wyburzania getta. I tak, mimo nierównych szans, powstanie w getcie trwało długie, krwawe trzy miesiące, aż do zburzenia ostatniej ulicy getta i ostatniej kryjówki ŻOB-u.
Co uderza w przytoczonej przez Moczarskiego relacji Stroopa, to chłód i brak cienia, chociażby, wyrzutów sumienia u esesmana. On nie czuje się winnym pacyfikacji getta. On wykonywał rozkazy, wiernie służył III Rzeszy. Siedząc w polskim więzieniu ze zrozumieniem przyjął wyrok śmierci, gdyż zdawał sobie sprawę z tego, że reżim, którego był sługą, został pokonany. Stroop wiedział, że zwycięzcy dyktują warunki i zawsze mają oni rację. Taką politykę prowadziły przecież hitlerowskie Niemcy. Dlatego o Stroopie i jemu podobnych można mówić, że zostali zwyciężeni, lecz faszystowski system wartości nie został w nich pokonany i złamany.
Z przytoczonych powyżej rozważań na temat obrazu wojny w utworach różnych autorów wynika, że rzeczywistość wojenna była na tyle złożona, iż każdy twórca dostrzegał inny jej fragment i inne jej cechy wysuwał na plan pierwszy. Nie można więc mówić o jednym obrazie wojny. Miała ona wiele twarzy, w zależności od tego gdzie i przez kogo była ona obserwowana.

Różne spojrzenia na wieś polską XVI w. Dlaczego ziemiański styl życia był wówczas atrakcyjny?

Mikołaj Rej
"Krótka rozprawa..." - ukazanie stosunków społecznych panujących na wsi, sytuacji chłopów pańszczyźnianych wykorzystywanych zarówno przez szlachtę, jak i przez duchowieństwo. Pleban nie troszczy się o dobro duchowe swoich "owieczek", tylko z dużą gorliwością zbiera dziesięcinę. Pan również żyje w zbytku, podczas gdy jego poddani cierpią niedostatek. Pan i Pleban osiągają porozumienie kosztem Wójta, który przecież i tak - ich zdaniem - da sobie radę.
"Żywot człowieka poczciwego" - opis życia szlachcica-ziemianina, któremu gospodarowanie zapewnia dostatek i jest źródłem wielu radości i satysfakcji. Jego życie jest podporządkowane naturalnym zasadom i każdej porze roku odpowiada pewien etap życia (dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały, starość). Rej eksponuje w postawie szlachcica wiele zalet: umiłowanie prawdy i sprawiedliwości, umiarkowanie i roztropność, co zgodnie z etyką renesansową ma zapewnić równowagę wewnętrzną, spokój sumienia i niezależność; podkreśla więź człowieka z naturą i harmonię egzystencji w wiejskiej siedzibie. Obraz życia ziemianina ukazany jest w konwencji arkadyjskiej - obok dostatku i rozkoszy bytowania na wsi przedstawiona jest radość i szczęście człowieka poczciwego, osiągnięte przez postawę godności.
Jan Kochanowski
W pieśni "Panny XII" rozpoczynającej się od słów: "Wsi spokojna wsi wesoła" - ostatniej w cyklu zatytułowanym "Pieśń świętojańska o Sobótce" (sielankowy opis, podobnie jak u Reja) - pochwała dostatniego i spokojnego życia ziemianina, który żyje z dala od kłopotów i targów kupieckich, nie zna trudów wojennych. Ukazany jest przy codziennych obowiązkach i przyjemnościach. Jest wrażliwy na uroki wsi, docenia życie rodzinne. W domu otacza go atmosfera miłości, życzliwości i szacunku. Idylliczność bytowania wiejskiego uwypuklona jest poprzez obrazy przyjemności i rozrywek.
Szymon Szymonowic
"Żeńcy" - zupełnie inne widzenie wsi; ukazanie całej prawdy o ówczesnych stosunkach społecznych i niedoli chłopa. Rozmowa dwóch kobiet odrabiających pańszczyznę pod czujnym okiem ekonoma ukazuje brak porozumienia między nadzorcą a chłopami. Pietrucha, jedna z tytułowych żeńców (czyli żniwiarzy), narzeka na barbarzyńskie zwyczaje starosty, który bez większej przyczyny nie waha się użyć batoga czy kija na swoich podwładnych i przetrzymuje chłopów na polu nawet po zmroku. Utwór ten jest sielanką tylko z formy, zawiera wiele "niesielankowych" elementów realistycznych, ukazujących w surowy i krytyczny sposób życie chłopa pańszczyźnianego.

Jak rozumiesz pojęcie "alegoryzm średniowieczny"?

Alegoryzm to nazwa nadana dominującej orientacji w literaturze i sztuce średniowiecza. W tym okresie szczególną rolę odgrywały alegorie.
Alegoria to motyw lub zespół motywów w utworze literackim lub dziele plastycznym, które poza znaczeniem dosłownym i bezpośrednio przedstawionym mają jeszcze inne, ukryte i domyślne znaczenie (alegoryczne).
W średniowieczu panowało ogólnofilozoficzne przekonanie, że świat ludzki i zmysłowy ma o tyle sens i wartość, o ile wskazuje na to, co ukryte i boskie. W związku z tym przekonaniem alegoria zdominowała sztukę. Typowe motywy alegoryczne średniowiecza: kościotrup, czyli śmierć; taniec śmierci, czyli korowód postaci, prowadzonych do tańca przez upersonifikowaną śmierć. W dziełach malarskich motyw tańca śmierci służył przypomnieniu, że życie doczesne jest tylko chwilą wobec wieczności. W literaturze tę samą myśl akcentowano poprzez przywoływanie myśli: "memento mori" ("pamiętaj o śmierci"). Na obrazach żebrak tańczył z biskupem, zamożny rycerz z trędowatym - alegorycznie przypominało to o równości wszystkich ludzi wobec Boga. Najpopularniejsze późnośredniowieczne utwory - moralitety - także pełne były alegorii.
Moralitet - utwór o charakterze dydaktycznym lub filozoficznym. Bohaterami tych dzieł były postacie alegoryczne, np. upersonifikowane Dobro, Zło, Cnota, Występek, Wiara, Pycha itp. Dyskutowały one ze sobą, roztrząsając kwestie moralne. Moralitety były spisywane i wystawiane na scenach albo improwizowane i grane bez specjalnego przygotowania na rynkach miast. Charakter moralitetu ma w literaturze polskiej "Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią". Utwór jest anonimowy, pochodzi z XV wieku. Jest to zbiór scenek rodzajowych z ówczesnego życia społeczno-obyczajowego, fragmentów satyrycznych i uwag krytycznych adresowanych do przedstawicieli różnych stanów i zawodów.
Za uniwersalną wartość uznawano w średniowieczu postawę teocentryczną (umiejscowienie Boga w centrum wszechświata i w centrum zainteresowań człowieka - teocentryzm). W literaturze i sztuce dominowała tematyka religijna. Nie należy jej jednak utożsamiać z postawą dewocyjną - ówczesnych ludzi zaprzątały także problemy dotyczące codziennej egzystencji, wydarzeń politycznych, życia codziennego i osobistego.

Kształt miłości romantycznej

Miłość jest jednym z najpopularniejszych motywów literackich. Jest uczuciem zawsze towarzyszącym człowiekowi. Można mówić o miłości między kobietą, a mężczyzną, o miłości macierzyńskiej, ojcowskiej, braterskiej, o miłości do ojczyzny, do przyrody. Każda epoka poświęca miłości mniej lub więcej uwagi. Miłość romantyczna jest uczuciem tragicznym, lecz równocześnie bardzo porywającym. Tłumiona w poprzednich epokach, tu odżywa, wybucha ze zdwojoną mocą. Miłość romantyczna jest nieszczęśliwa, nieziemska, tak odległa od dzisiejszego schematu tego uczucia. Romantyzm stworzył całą teorię miłości, jako uczucia, które ma wymiar kosmiczny, rozrasta się bowiem od miłości zmysłowej -miłości do kobiety - poprzez więź uczuciową z bliźnimi, aż w sferę nieskończoności, irracjonalności, szczyt osiągając w miłości do Boga i ojczyzny. Miłość, dla wszystkich romantyków była sprawą życia i śmierci. Uczucie fascynacji, namiętności, które ogarnia dwoje ludzi, jest tak silne, że nie można go niczym przemóc. Sięga poza grób.
Przykładem nieszczęśliwego kochanka jest Werter i Giaur. Pierwszy popełnia samobójstwo, kiedy dowiaduje się, że ukochana nie może być jego, drugi mści się za ukochaną. Giaur to romantyczny kochanek, który staje się zbrodniarzem, w czasie spowiedzi nie żałuje za swoje grzechy. Bohater jest egotystą zakochanym w swej wielkości i przewrotności. Jego wielka, żarliwa i tragiczna miłość przeradza się w nienawiść do ludzi, bo ich obciąża winą za swe nieszczęście. Jednak Giaur wie, że zawinił i tak samo cierpi z powodu utraty ukochanej, jak z powodu popełnionej zbrodni.
W literaturze romantycznej odnajdujemy wiele nieszczęśliwych par. Np. Jacek Soplica i panna Ewa Horeszkówna z "Pana Tadeusza" czy Karusia i Jasieńko z ballady "Romantyczność". Karusia to obłąkana dziewczyna, która rozmawia ze swym zmarłym kochankiem, którego widzi co noc we śnie. Zjawa jest biała jak chusta, ma zimne dłonie, znika, kiedy zaczyna świtać, kiedy pierwszy kur zapieje. Dziewczyna obawia się zjawy, jednocześnie prosi, aby ukochany nie opuszczał jej:
"Ach jak tam zimno musi był w grobie!
Umarłeś! tak, dwa lata!
Weź mnie, ja umrę przy tobie"
Ballada "Romantyczność" jest utworem programowym głoszącym typowo romantyczne poglądy, które wyrażają bezwzględną wyższość uczucia nad rozumem. Podobnie Kordian z dramatu Słowackiego przeżywał naturalną ziemską miłość mężczyzny do kobiety. Kochał on piękną Włoszkę Wiolettę, która dowiedziawszy się o utracie majątku przez ukochanego, odwraca się od niego i wyznaje, że nigdy nie kochała go prawdziwą miłością. Tak więc Kordian doznaje zawodu, traci wiarę w jakiekolwiek wielkie uczucie między kobietą i mężczyzną. Dochodzi do wniosku, że prawdziwa miłość nie istnieje przynajmniej tu, na ziemi.
Jednak najtragiczniejszym kochankiem jest Gustaw z IV części "Dziadów" przeżywający nieszczęśliwą miłość, która podobnie jak u Wertera prowadzi go w konsekwencji do samobójstwa. W godzinie rozpaczy Gustaw wspomina, że doznał obłędu obserwując spod okien pałacu wesele swojej ukochanej. Gustaw jest kochankiem z woli Boga, a jego miłość ma wymiar nieziemski. Wierzy on, że nawet jeżeli zła ręka łudzi dusze rozłącza, to i tak kochankowie spotkają się w niebie. Gustaw, nie potrafiąc pogodzić się z utratą kochanki, popełnia samobójstwo. Ale jego miłość jest nieziemska, nie kończy się wraz ze śmiercią, trwa na wieki. "Łańcuch się rozciąga, ale nie pęka". Gustaw jest niewolnikiem miłości romantycznej - jako duch powraca co roku na ziemię, w celu ujrzenia ukochanej i powtórnego zakończenia życia. Tęsknota zmieszana z bólem i rozgoryczeniem doprowadziła młodego Gustawa do szaleństwa. Wypowiada on słynne słowa: "Kobieto, puchu marny, ty wietrzna istoto". Jednak miłość jest najsilniejsza, zmusza do powrotów. Mimo żalu, Gustaw cały czas chce zobaczyć ukochaną, być na jej usługach, być przy niej. Jego dusza wciąż wielbi Marylę, wspomina "boskie pocałunki swej kochanki, płynący z nich nektar boski". Zdesperowany bohater romantyczny, nie potrafiący znaleźć szczęścia w miłości, nawet w świecie pozaziemskim mówi: "Kto miłości nie zazna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nielękliwy". Bohater romantyczny nie znajduje więc szczęścia na "ziemskim padole". Szuka więc go w przyjaźni, jako 15-letni Konrad, zadurzony w starszej od niego przyjaciółce Laurze. Mimo wielkich chęci nie potrafi zjednać sobie najdroższej mu istoty. Szuka z nią duchowego pokrewieństwa, drugiej połowy duszy. Niestety, spotyka go zawód - przyjaźń wiążąca go z Laurą ma charakter opiekuńczo-macierzyński, a nie przyjacielski, jakiego oczekiwałby Konrad. Miłość przyjacielska również nie spełnia oczekiwań romantyka. W twórczości romantyków również obecna jest miłość do poezji. Typowym poetą, całym życiem oddającym istotę poezji, jej piękno i prawdę, jest Mąż z "Nie-boskiej komedii" Zygmunta Krasięskiego. żyje on w świecie złudzeń i marzeń, które traktuje jak coś wyższego niż życie rodzinne, nużące banalnością. Podąża za Dziewicą - symbolem idealnej poezji, ale także złego ducha. Wyznaje jej miłość i prosi, by zabrała go ze sobą. Okazuje się, że uczucie Męża do tej kobiety nigdy nie uległo zmianie. Istnieje nadal. Mąż przeklina chwilę, " w której pojął obojętną mu kobietę, w której opuścił kochankę lat młodych, myśl myśli, jego duszę duszy jego". Jednak nad przepaścią opada z Dziewicy piękno, jawi się ona poecie jako trup w kłębowisku żmij. Poeta-Mąż poznaje swój błąd, idealna poezja jest nieosiągalna, sporności pomiędzy uprawianiem poezji idealnej a życiem nie da się usunąć. Tragizm jego pogłębia świadomość, że jest winien śmierci żony i nieszczęścia Orcia, skazanego na życie poety. Dlatego też Mąż potępia poezję, przestaje być ona dla niego obiektem godnym i wartym miłości.
Na najwyższym szczeblu w hierarchii miłości romantycznej stoi czasem ukryta i nieśmiała, a niekiedy - wręcz przeciwnie - odważna i niemalże demonstracyjna miłość do ojczyzny pozostającej w niewoli oraz do narodu skutecznie i systematycznie pacyfikowanego przez zaborców. O takiej miłości mówi Konrad w Wielkiej Improwizacji "Dziadów" Mickiewicza: "...W ojczyźnie serce me zostało." Konrad jest więźniem carskim, samotnym poetą. Podnosi on bunt przeciwko Bogu i stawia Mu rozległe żądania. Popycha go do tego rozpaczliwa świadomość bezmiaru cierpień własnego narodu i pragnienie wyrównania krzywd. Konrad bowiem identyfikuje się z cierpiącą Polską. Słowami "...Ja i ojczyzna to jedno. Nazywam się Milijon - bo za milijony kocham i cierpią katusze" daje wyraz miłości dojrzałej, pełnej poświęceń, obligującej do wielu wyrzeczeń i ofiar na rzecz Ojczyzny.
Konrad jest przykładem romantycznego bohatera - patrioty. Kocha ideę przyszłego, wyzwolonego z niewoli narodu: "Ja kocham cały naród, chcę go dźwignąć, uszczęśliwić, chcę nim cały świat zadziwić.", kocha jak przyjaciel, kochanek, małżonek, jak ojciec. To jego uczucie jest syntezą wszelkich możliwych odcieni miłości. Równie wielkim patriotą jest Konrad Wallenrod, główny bohater dramatu Adama Mickiewicza pod tym samym tytułem. Można powiedzieć, że postać ta jest nawet tragiczniejsza od Konrada z III cz. "Dziadów". Konrad z III cz. "Dziadów" był szaleńcem ogarniętym przez miłość do ojczyzny i narodu. Natomiast Konrad Wallenrod musi wybrać między miłością do żony - Aldony, a miłością do ojczyzny. Jednak miłość do ojczyzny zwycięża. Konrad Wallenrod wie, że musi porzucić żonę, poświęcić swoją miłość i miłość Aldony aby ratować ojczyznę. W słowach "stokroć przeklęta godzina" ujawnia się cały dramat bohatera. Konrad Wallenrod samotnie podejmuje walkę z Zakonem Krzyżackim. Niszczy go metodą podstępu i zdrady, a więc obiera sposób moralnie naganny. Bohater jest świadomy amoralności jakiej się dopuszcza jednak wie, że nie ma innej drogi:
"Jeden sposób Aldono, jeden pozostał Litwinom
Skruszyć potęgę Zakonu [...]
Stokroć przeklęta godzina,
W której od wroga zmuszony chwycić się tego sposobu."
Dlatego też bohater przeżywa konflikt racji. Jako chrześcijanin i rycerz łamie zasady etyczne, plami honor rycerski. Jednak czyni to z miłości do ojczyzny. Dokonuje straszliwego wyboru, poświęca nie tylko życie doczesne, ale także swe życie wieczne: "Chcę wiedzieć co mnie w piekle czeka." Konrad Wallenrod nie tylko przeżywa konflikt z samym sobą, ale wyrzeka się szczęścia osobistego i skazuje się na wieloletni pobyt wśród znienawidzonych wrogów jako mistrz krzyżacki. A więc jego miłość do ojczyzny była bezgraniczna i żarliwa. Dla ojczyzny poświęca nie tylko miłość kobiety, ale i honor - skazuje się na wieczne życie wśród kłamstwa.
Drugim wielkim twórcą polskiego romantyzmu był Juliusz Słowacki. Przeciwstawił on mickiewiczowskiemu Konradowi Kordiana. Jest to bohater nieszczęśliwy w miłości, rozczarowany światem. Jedyną jego ostoją jest patriotyzm, miłość do ojczyzny. Postanawia walczyć o wolność Polski. Jednak okazuje się, że sam musi wyzwolić naród od cara. Miłość do ojczyzny i chęć oswobodzenia narodu doprowadza Kordiana do szaleństwa, pada on zemdlony pod komnatą cara. Słowacki chciał tu ukazać, że jednostka nie jest w stanie zmienić sytuacji narodu i nie pomoże w tym nawet fanatyczna miłość do ojczyzny i całkowite poświęcenie.
Miłość jest największą wartością życia. Każdy człowiek dąży do miłości. W epoce romantyzmu w Polsce widzimy równie silną miłość do ojczyzny, jak do kochanki.
Można zaryzykować stwierdzenie, że miłość romantyczna to uczucie szalone, fanatyczne, pozbawione trzeźwej kontroli rozumu. To nieokiełznany wybuch wewnętrznych przeżył, wzruszeń bohatera. Według romantyków poznanie idealnej miłości jest dane tylko jednostkom wybitnym, które są w stanie widzieć oczyma duszy, dostrzegać prawdy żywe. A więc idealna miłość romantyczna to miłość do kochanki - drugiej idealnej połówki, to miłość do ojczyzny, poezji, wartości ponadczasowych. Miłość ta czasami pełna jest buntu, bluźnierstwa przeciwko Bogu, niezgody na otaczający świat, bólu niedocenienia. Ale miłość może też być delikatnością i pięknem. Mówi o tym Mickiewicz w wierszu "Snuć miłość". "Snuje" on miłość jak jedwabnik, leje jak źródlaną wodę. Pielęgnuje ją jako skarb najdroższy, najcenniejszy.

"Nie-Boska komedia" - dramat narodu czy jednostki?

Postawione w temacie pytanie wydaje mi się być sformułowane w sposób nieco kłopotliwy. Sugeruje ono bowiem dwie niezależne od siebie odpowiedzi: albo "Nie-Boską komedię" uznamy za dramat narodu, albo za dramat jednostki. Tymczasem każda z nich odkrywa tylko część prawdy o dziele Krasińskiego. "Nie-Boska komedia" jest bowiem zarówno dramatem narodu, jak i jednostki.
Wciąż jednak można się zastanawiać, co było myślą przewodnią, która przyświecała pisarzowi, kiedy tworzył swoje wielkie dzieło. Czy zamierzał opisać przede wszystkim dramat narodu, czy może jednostki? Tu z pomocą przychodzi nam sam autor "Nie-Boskiej komedii", który w liście do przyjaciela określił utwór jako "dramat dotyczący się rzeczy wieku naszego - walka w nim dwóch pryncypiów: arystokracji i demokracji". Ta wypowiedź wskazuje na to, że Krasińskiemu chodziło głównie o przedstawienie dramatu narodu, a dramat jednostki ukazał w swym dziele niejako "przy okazji" (co wcale nie oznacza, że dramaty osobiste hrabiego Henryka czy Pankracego są w utworze nieważne).
Trudno powiedzieć, czy określenie "dramat narodu" jest najszczęśliwszym w zastosowaniu do treści "Nie-Boskiej komedii". Krasiński, moim zdaniem, ukazał szersze zjawisko niż tylko dramat narodu. W swoim dziele odmalował on pewną historyczną prawidłowość, która spowoduje dramat nie jednego narodu, ale całej ludzkiej społeczności. Wypada więc mówić w odniesieniu do "Nie-Boskiej komedii" raczej o dramacie współczesnej poecie ludzkości niż o dramacie narodu.
Krasiński wyraża głębokie przekonanie, że wielka, powszechna rewolucja, która przyniesie starcie dwóch antagonistycznych światów: arystokracji krwi i pieniądza z proletariatem, jest nieunikniona. Sam hrabia Henryk przyznaje Pankracemu rację, że ugoda nie jest już możliwa do zawarcia. Wiek, dwa wieki wcześniej, wedle hrabiego, porozumienie byłoby jeszcze możliwe. Niestety, wobec narosłych sprzeczności między arystokracją a proletariatem pokojowe załatwienie sporu nie wchodzi już w rachubę. Tragiczne w tym nieuniknionym konflikcie jest to, że żadna z jego stron nie posiada monopolu na słuszność. Obydwa zwaśnione obozy mają swoje silne racje, które motywują je do obrony swoich stanowisk, a zarazem czynią niemożliwym wszelki kompromis. Słusznie hrabia Henryk broni arystokracji. Przez stulecia była ona motorem postępu, sprawczą siłą cywilizacji, pozwalała nie martwić się plebsowi o politykę, obronę państwa, otaczała go pewną minimalną opieką, aby mógł on pracować na potrzeby panów. Lecz w tym długim czasie arystokracja uczyniła wiele krzywd uzależnionym od siebie klasom. Szlachta nie liczyła się z potrzebami swoich poddanych, traktowała ich jak swoją własność, którą może w dowolny sposób rozporządzać. Często, korzystając z przywileju bezkarności, dopuszczała się przestępstw na ludziach niżej urodzonych. Życie chłopa niewiele przecież kosztowało, więc jeśli jakiegoś parobka rozerwała pańska sfora, nie było wielkiego zmartwienia.
Prócz wyzyskiwania poddanych arystokraci wykorzystywali siebie nawzajem. W toku rozwoju historii w klasie arystokratów zatraciły się gdzieś ich dawne, chlubne cechy: męstwo, odwaga, szczerość, poczucie honoru. Na plan pierwszy wśród cech szlachty wysunęły się: obłuda, skłonność do intryg i nieufność. One decydowały o powodzeniu jednostek w grupie arystokracji. Toteż arystokraci, którzy otaczają hrabiego Henryka, niczym już nie przypominają dawnych, prawych rycerzy, dla których honor i służba bliźnim były najwyższymi prawami. Arystokraci z okopów Św. Trójcy to banda tchórzów, zdrajców i obłudników, którzy nie widzą nic prócz końca własnego nosa. Słusznie więc wypowiada się o tej klasie Pankracy, że jest ona "zgrzybiała" i nie powinna już ani minuty dłużej rządzić światem.
Jednakże obóz rewolucjonistów jest mizerną alternatywą dla podupadłej moralnie arystokracji. Nie znajdzie się wśród nich siły zdolnej do stworzenia na ziemi sprawiedliwego porządku, choć wierzy w to Pankracy. Rewolucjoniści, rekrutujący się z chłopów, parobków, rzemieślników, robotników, społecznego marginesu, żądają tylko jednego: zemsty za lata doznanych krzywd. Chcą wojny i krwi. Ogarnia ich dzika żądza niszczenia wszystkiego, co przypomina im stary porządek feudalny. To, co proponują rewolucjoniści w zamian za tradycyjne wartości, jest tylko dziką orgią, parodią poprzedniego ładu, szaleństwem, z którego nic dobrego zrodzić się nie może.
Krasiński pokazuje więc rewolucję jako globalną katastrofę, która zniszczy zupełnie społeczeństwo. Tragizmem społeczności przedstawionej w "Nie-Boskiej komedii" jest to, że nieuchronnie dąży ona ku zagładzie. Nie ma bowiem w tym społeczeństwie pozytywnej siły, systemu wartości, który mógłby je ocalić od zguby. Cząstkowe racje reprezentowane przez obozy rewolucjonistów i arystokratów muszą ulec zderzeniu i zagładzie, aby mogła zatriumfować racja uniwersalna, którą w dramacie reprezentuje zjawiający się w finale Chrystus-mściciel. Trudno jest jednak określić, czy owo pojawienie się Chrystusa oznacza odrodzenie, czy też koniec ludzkości.
W utworze prócz dramatu społeczeństwa ukazany jest dramat jednostki. Wynika on ze słabości człowieka, który w życiu wystawiany jest na wiele pokus i łatwo może zbłądzić. Jeśli zaś utwierdzi się w swoich błędach i na czas ich nie naprawi, nigdy już nie będzie miał szansy na ich poprawienie. Taki smutny los spotkał hrabiego Henryka, romantycznego poetę, który dał się skusić ideałowi fałszywej poezji. Dla podsuniętej przez szatana wizji kochanki, sławy i ziemskiego raju, zdradza i porzuca prawdziwe człowiecze wartości - rodzinę, służbę bliźnim i skromność. Wybór hrabiego sprowadza na niego szereg nieszczęść: żona jego popada w szaleństwo i umiera, zaś jego syn ślepnie. Stało się tak, gdyż hrabia zbyt późno spostrzegł, że ideały poezji, za którymi podąża, są puste i nic niewarte. Nie mógł on już naprawić swoich błędów. Dramatyczny jest także los Pankracego, który przekonany był o słuszności i potrzebie rewolucji. Jednak gdy doszedł do władzy, poczyna żywić obawy, czy uda mu się stworzyć lepszy, bardziej sprawiedliwy świat. Z przerażeniem czuje, że z niszczącej rewolucyjnej siły, z żądnego krwi i mordu tłumu nie stworzy tego, co zamierzał zbudować - szczęśliwego społeczeństwa, opływającego w dostatki i żyjącego w pomyślności. Pankracy oślepiony zostaje wizją Chrystusa, przyznaje mu prawdziwe zwycięstwo i umiera.
Tragiczne w losach jednostki jest to, że może ona zejść ze słusznej drogi życiowej w sposób niezauważalny, mimo najszczerszych chęci czynienia dobra. Nikt z żyjących nie jest w stanie powiedzieć, czy aby na pewno odnalazł swe miejsce na świecie i czy przypadkiem nie służy mamonie i ułudzie, jak hrabia Henryk lub Pankracy.
Mimo tej pesymistycznej koncepcji losów jednostki, nic nie zmienia faktu, że głównym założeniem "Nie-Boskiej komedii" było ukazanie nieuniknionego dla społeczeństwa dramatu, w nadejście którego Krasiński święcie wierzył. Ukazaniu tego problemu został też utwór w całości podporządkowany.